KREDYTY CHF

Kredyty chf

Mam kredyt „frankowy” i co dalej ?

Na początku XXI wieku w polskiej bankowości pojawił się nowy trend mający na celu poszerzenie oferty banków. Obok tradycyjnych kredytów udzielanych w PLN, banki zaczęły oferować pozornie tańsze kredyty waloryzowane do kursu franka szwajcarskiego (CHF). Po początkowej euforii związanej z niską ratą takiego rozwiązania, nadeszło srogie rozczarowanie wywołane nagłym wzrostem kursu CHF, który miał bezpośredni wpływ na drastyczną podwyżkę rat i salda zadłużenia.

Choć położenie „frankowiczów” pozornie wydaje się beznadziejne, to kształtujące się orzecznictwo sądowe pozwala kancelariom adwokackim wesprzeć Klientów w wystosowaniu uzasadnionego pozwu przeciw bankom i wyjściu ze spirali zadłużenia.

Okazuje się bowiem, że zaciągane kredyty waloryzowane do kursu CHF były „frankowe” tylko pozornie, a wiele umów bankowych miało wadliwą konstrukcję, dzięki czemu możliwym jest podważenie ich przed sądem. Ułomność umów o kredyt indeksowany do kursu franka szwajcarskiego otwiera drogę do powództwa przeciw bankowi, którego skutkiem może być unieważnienie całej umowy lub obniżenie salda kredytu we frankach (CHF) z jednoczesnym zwrotem nawet do 30% dotychczas spłaconych rat (tzw. „odfrankowanie”).

Nasza kancelaria adwokacka świadczy od lat pomoc prawną na rzecz osób posiadających kredyt we frankach (indeksowany lub denominowany do kursu CHF). Każdy „frankowicz” ma możliwość zasięgnięcia u naszych adwokatów porady prawnej, której przedmiotem jest ocena umowy pod kątem występowania w niej postanowień abuzywnych. Analiza umowy dokonywana jest w trakcie bezpośredniego spotkania z adwokatem w kancelarii, mieszczącej się w Warszawie, przy ul. Jana Dantyszka 20 lok. 31. Istnieje także możliwość przeprowadzenia jej na drodze korespondencyjnej. Wystarczy przesłać na adres e-mail – kancelaria@chmurski.com.pl, skan umowy z bankiem wraz ze wszystkimi aneksami oraz dane do kontaktu telefonicznego. Kancelaria adwokacka wykona analizę w terminie 2 dni roboczych.

Na czym polega współpraca z kancelarią adwokacką?

Jeżeli po pozytywnej weryfikacji dokumentów kredytu w CHF, Klient zdecyduje się na współpracę z kancelarią adwokacką, kolejnym etapem przed złożeniem pozwu, jest zawarcie umowy o świadczenie usług prawnych oraz udzielenie pełnomocnictwa procesowego. Usługi kancelarii adwokackiej obejmują kompleksową reprezentację w procesie sądowym przeciw bankowi udzielającemu kredytu we frankach, czyli waloryzowanego do kursu CHF: od wystosowania przedsądowego wezwania do zapłaty czy pozwu, aż do uzyskania prawomocnego wyroku w sprawie bądź zawarcia ugody.

Ile od momentu złożenia pozwu trwa postępowanie sądowe?

Czas postępowania przed polskim sądem cywilnym uzależniony jest od aktywności stron procesu oraz obłożenia pracą składu orzekającego. Doświadczenie warszawskiej kancelarii adwokackiej, oparte na reprezentacji Klientów w ponad stu procesach „frankowiczów”, wskazuje, że zazwyczaj zachodzi konieczność wezwania ok. dwóch-trzech świadków, zasięgnięcia opinii biegłego oraz przesłuchania powoda. Powyższe sprawia, że od momentu, w którym został wniesiony pozew do zakończenia procesu w pierwszej instancji należy oczekiwać od roku do ok. dwóch lat. Jeżeli którakolwiek ze stron postępowania, czy to powód czy pozwany, zdecyduje się na wniesienie apelacji, to czas oczekiwania na prawomocne orzeczenie wydłuża się o kolejny rok.

Jak kształtuje się wynagrodzenie kancelarii adwokackiej oraz koszty procesu?

Standardowo wynagrodzenie kancelarii adwokackiej ustalane jest ryczałtowo i indywidualnie w zależności od wartości przedmiotu sporu. Obejmuje ono całe postępowanie i gwarantuje, że nie pojawią się nieprzewidziane umową koszty związane z obsługą kancelarii. Wynagrodzenie jest niezależne od czasu trwania postępowania sądowego oraz ilości rozpraw, które nastąpią po wystosowaniu pozwu z tytułu wadliwej konstrukcji umowy kredytu frankowego (waloryzowanego do kursu CHF) lub pozwu z jakichkolwiek innych pobudek. Możliwe jest rozłożenie kosztów na raty i podzielenie płatności na częściową płatność z góry oraz prowizję po wygraniu sprawy. Celem kancelarii adwokackiej jest osiągnięcie wzajemnej satysfakcji ze współpracy z Klientem, stąd możliwe jest także indywidualne ustalenie zasad współpracy.

Przed złożeniem pozwu należy również dokonać opłaty od pozwu w kwocie 1.000 zł. Ponadto, w toku procesu zachodzi konieczność uiszczenia zaliczki na poczet opinii biegłego, której koszt zazwyczaj oscyluje w przedziale 2–3 tysięcy złotych.

Konsultacja z kancelarią adwokacką w sprawach dotyczących prawa konsumenckiego jest natomiast darmowa. W razie jakichkolwiek wątpliwości, związanych z posiadanym kredytem we frankach (CHF), wniesieniem pozwu itp., prosimy o kontakt. Adwokat z kancelarii zapozna się z Państwa sytuacją, przeanalizuje porozumienie podpisane z bankiem oraz podpowie, czy są podstawy, aby złożyć pozew.

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego – czy można odzyskać składki?

Kwestią ściśle powiązaną z kredytami indeksowanymi do kursu franka szwajcarskiego (CHF) jest konieczność ponoszenia kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (UNWW). Jednym z warunków udzielenia kredytu w CHF jest bowiem posiadanie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. W konsekwencji klient musi uiszczać dodatkową składkę przez okres co najmniej 3 lat. Jednakże z doświadczenia naszej kancelarii adwokackiej wynika, że opłacenie jej za ten okres nie oznacza dla większości konsumentów uwolnienia się od UNWW, gdyż po jego upływie ich zadłużenie nie tylko nie spada do poziomu maksymalnego kredytowania, ale wskutek wzrostu kursu CHF częstokroć się powiększa, co powoduje konieczność opłacania kolejnych składek.

W ugruntowanym orzecznictwie wskazuje się, że bank nie miał podstaw, aby żądać tego typu zabezpieczenia, a postanowienia umowy obligujące klientów banku do ponoszenia kosztu UNWW nie wiążą stron, dlatego wszelkie uiszczone pod tym tytułem składki podlegają zwrotowi. Aby odzyskać środki zapłacone na rzecz banku tytułem składki ubezpieczenia niskiego wkładu własnego należy wnieść przeciw niemu pozew przed sądem cywilnym. Nasza kancelaria adwokacka od lat reprezentuje Klientów również w tego typu procesach sądowych „frankowiczów”.

Pozew zbiorowy a indywidualny?

W kontekście kredytów „frankowych” indeksowanych do kursu CHF zawrotną karierę medialną zrobił pozew zbiorowy. Wybranie takiej formy dochodzenia swoich praw niekiedy wydaje się klientom atrakcyjne, gdyż wyczuwają, że pozew złożony w dużej grupie da im większą szansę na wygranie sporu z bankiem, a przy tym obniżą koszty swojego udziału w procesie sądowym. Niestety, z doświadczenia adwokatów naszej kancelarii wynika, że najczęściej założenie takie jest błędne. Procedura sądowa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu zbiorowym jest niezwykle niedopracowana. W praktyce zdecydowana większość spraw utyka na długie lata na etapie badania przez sąd spełniania przez pozew wymogów formalnych w zakresie dopuszczalności wystąpienia z powództwem zbiorowym i w konsekwencji nierzadko kończy się odrzuceniem powództwa. W takim wypadku, czas i pieniądze przeznaczone na sprawę bezpowrotnie przepadają. W codziennej praktyce nasza kancelaria adwokacka skupia się więc wyłącznie na pozwach indywidualnych. Czynimy to mając na względzie większą skuteczność powództw indywidualnych w sprawach „frankowych” i innych, niezwiązanych z kursem CHF oraz znaczną oszczędność czasu naszych Klientów i bliższy z nimi kontakt.

 

Czy są korzystne wyroki w sprawach dotyczących kredytów „frankowych”?

W związku z faktem, że coraz więcej posiadaczy kredytów we frankach (CHF) decyduje się na wystąpienie z pozwem przeciwko bankom, obserwujemy kształtowanie się linii orzeczniczej dominującej w tego typu sprawach. Na kanwie dotychczasowych orzeczeń, z którymi miała styczność nasza kancelaria adwokacka, można zaobserwować, że kształtują się następujące poglądy na temat konsekwencji uznania za niedozwolone klauzul indeksacyjnych zawartych w umowach kredytów „frankowych”, czyli waloryzowanych kursem CHF.

Wg. pierwszego poglądu konsekwencją wyeliminowania z umowy klauzuli indeksacyjnej jest jej nieważność. Skutkiem unieważnienia umowy przez sąd jest wzajemny zwrot wszystkich świadczeń, jakie powód i pozwany świadczyły sobie nawzajem na podstawie umowy. Krótko mówiąc, po prawomocnym wyroku sądu unieważniającym umowę, bank ma do kredytobiorcy roszczenie o zwrot kwoty nominalnej wypłaconego kredytu w złotówkach (bez odsetek), klient natomiast ma do banku roszczenie o zwrot każdej złotówki, którą wpłacił z tytułu tejże umowy. Z reguły roszczenie banku jest większe niż kredytobiorcy, w związku z czym bank dokonuje kompensacji i występuje do dłużnika o zapłatę różnicy między tymi kwotami. Nieważności takiej umowy można żądać na podstawie jej niezgodności z prawem bankowym (kancelaria adwokacka stwierdza ją, jeśli są ku temu poważne przesłanki). Część sędziów uznaje również, że po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych, tj. po usunięciu de facto waloryzacji kredytu do kursu franka (CHF), nie zostaje osiągnięty główny cel stron, jaki chciały one osiągnąć, zawierając umowę. W takim przypadku uznają nieważność całej umowy i wyeliminują ją z obrotu prawnego.

Wg. drugiego poglądu umowa pozostaje w mocy, ale ulega tzw. „odfrankowieniu”. Przez „odfrankowienie” rozumiemy doprowadzenie do uznania przez sąd, że udzielony kredyt waloryzowany do kursu CHF jest w rzeczywistości kredytem złotowym, a nie frankowym, co otwiera klientowi drogę do dochodzenia, przy pomocy kancelarii adwokackiej, zwrotu nadpłaconych rat i żądania ich obniżenia na przyszłość. Jeżeli sąd uzna taką argumentację, zakwestionowane klauzule umowne przestają obowiązywać, co w kontekście faktu, że pozostała treść umowy jest prawnie wiążąca, kształtuje sytuację, w której wykluczony jest jedyny element umowy, pozwalający bankowi waloryzować kredyt do kursu franka szwajcarskiego (CHF). Posiadacz kredytu we frankach powinien więc spłacać go w polskich złotych, jak w przypadku tradycyjnego kredytu złotowego. Co najważniejsze, taki wyrok obejmuje skutecznością zarówno zapłacone raty, jak i wszystkie, które mają być uiszczone w przyszłości. Należy jednak pamiętać, że jeżeli bank wypłacił klientowi pieniądze ponad 10 lat temu, z każdym miesiącem przedawnia się nadpłata z kolejnej zapłaconej raty. Warto wtedy jak najszybciej i przy pomocy doświadczonej kancelarii adwokackiej złożyć pozew i wszcząć postępowanie, bowiem bank nie omieszka podnieść zarzutu przedawnienia.

KLIKNIJ W LINK

(lista banków, które oferowały umowy kredytów hipotecznego waloryzowanego (indeksowanego oraz denominowanego) do kursu franka szwajcarskiego – CHF)

Poniżej przedstawiamy fragmenty orzeczeń sądów :

Z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie wydanego w sprawie o sygnaturze akt XXV C 712/17:

„Skutkiem uznania za niedozwolone postanowień umownych dotyczących indeksacji jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Postanowienia takie przestają wiązać już w chwili zawarcia umowy. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. W rezultacie konieczne jest przyjęcie, że łączący strony stosunek umowny nie przewiduje mechanizmu indeksacji, stanowiąc jedynie umowę kredytu, w których wysokość kredytu została ostatecznie i jednoznacznie określona w złotych polskich

Zakwestionowaniu podlegał cały mechanizm indeksacji w kształcie przyjętym w wiążącej strony umowie. Dlatego też należy dokonać oceny możliwości dalszego funkcjonowania umowy po wyeliminowaniu z niej postanowień dotyczących indeksacji. Można oczywiście stwierdzić, że problem ten rozwiązuje treść art.3852 kc. przewidująca, że jeżeli określone postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jednak w ocenie sądu stwierdzenie, że umowa bezwzględnie wiąże w pozostałym zakresie, stanowi daleko idące uproszczenie. Dyrektywa 93/13 jednoznacznie przewiduje w art.6 ust.1, że Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Zgodnie z wykładnią tego przepisu dokonaną w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, umowa zawierająca nieuczciwe warunki powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (m.in. wyrok w sprawie C-618/10, w sprawie C-488/11).

Ustawodawca krajowy nie wprowadził wprost do przepisów zastrzeżenia dotyczącego możliwości dalszego obowiązywania umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jednak taka konstrukcja nie stanowi, dopuszczalnego na gruncie dyrektywy (art.8), przyznania konsumentowi wyższego stopnia ochrony, gdyż dalsze funkcjonowanie umowy bez postanowień abuzywnych niekoniecznie będzie korzystne dla konsumenta. Dlatego też oceniając skutki wyeliminowania z umowy niedozwolonych postanowień dla jej dalszego funkcjonowania konieczne jest odwołanie się do ogólnych zasad dotyczących czynności prawnych i stosunków zobowiązaniowych. Stąd też oczywiste jest, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych (które mogą przecież w określonych warunkach dotyczyć głównych świadczeń stron), nie da się wykonać – określić sposobu i wysokości świadczenia stron.

Jednak uznać należy, że nie jest również możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art.58§1 kc w zw. Z art.3531 kc). Nie ma znaczenia czy prowadzący do nieważności kształt zobowiązania został pierwotnie ukształtowany wolą stron, czy też powstania stosunku podlegającego takiej ocenie doszło po wyeliminowaniu z niego niedozwolonych postanowień umownych. Przepisu art.385 1§2 kc nie można uznać za przepis szczególny wobec art.3531 kc, gdyż kłóciłoby się z ogólnymi zasadami i konstrukcją prawa zobowiązań, pozwalając m.in. na kreowanie takich stosunków umownych, które po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych pozwalałaby na osiągnięcie celów, które nie byłyby możliwe do realizacji na gruncie zasad ogólnych. Z kolei przyjęcie, że określony kształt zobowiązany jest nieważny, oznacza, zgodnie z powołanym orzecznictwem Trybunału, że dalsze obowiązywanie umowy nie jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego.

Z tego względu istnienie umowy kredytu udzielonego i spłacanego w walucie polskiej, w której stawka procentowa byłaby oparta o wskaźnik LIBOR, który pozostaje integralnie związany z klauzulą walutową i rozliczeniami w walucie obcej, nie jest możliwe. Nie może to jednak prowadzić do wniosku, że niemożliwe jest uznanie klauzul indeksacyjnych za niedozwolone postanowienia umowne. Właściwy wniosek z faktu związania stopy LIBOR z frankiem szwajcarskim jest taki, że po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych dalsze obowiązywanie umowy (przyjęcie, że jest to umowa ważna) nie jest możliwe.

Nie wynika to z faktu, iż stosunek prawny nie odpowiadałby wymogom wprost określonym w art.69 Prawa bankowego, w części w jakiej jedną z podstawowych cech umowy kredytu jest jego odpłatność. Powołany przepis przewiduje w ustępie 1, że kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Zastrzeżenie oprocentowania odnoszącego się do stawki LIBOR w umowie kredytu udzielonego i spłacanego, po wyeliminowaniu indeksacji, w złotych polskich formalnie spełnia warunek odpłatności umowy kredytu. Jednakże pozostaje w sprzeczności z określoną na podstawie całokształtu uregulowań zawartych w ustawie Prawo bankowe właściwością (naturą) stosunku prawnego, jak również pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.

Przyjęcie, że o charakterze kredytu indeksowanego jako podtypu umowy kredytu decyduje łącznie wprowadzenie do umowy mechanizmu indeksacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR, oznacza, że tak sformułowane postanowienia wyznaczają naturę tego stosunku prawnego. Pominięcie jednego z tych elementów wypacza gospodarczy sens umowy.

Tymczasem odniesienie się do pojęcia natury stosunku prawnego oznacza nakaz respektowania podstawowych cech obligacyjnego stosunku prawnego, a więc tych jego elementów, których brak może prowadzić do podważeniu sensu (istoty) nawiązywanej więzi prawnej. Oznacza również nakaz uwzględnienia tych elementów stosunku obligacyjnego, których pominięcie lub modyfikacja prowadzić by musiały do zniekształcenia zakładanego modelu więzi prawnej związanej z danym typem stosunku. Model ten powinien być zrekonstruowany na podstawie tych minimalnych (a więc i koniecznych) elementów danego stosunku obligacyjnego, bez których traciłby on swój sens gospodarczy albo wewnętrzną równowagę aksjologiczną.

Właśnie utrata przez stosunek prawny powstały po wyeliminowaniu z niego indeksacji jego sensu gospodarczego prowadzi do wniosku, że takie ukształtowanie stosunku prawnego jest nieważne, gdyż nastąpiłoby z przekroczeniem granic swobody umów.

Równocześnie przy określaniu cech charakterystycznych dla umowy kredytu, należy mieć na uwadze nie tylko treść art.69 Prawa bankowego i wykształcony w obrocie kształt umowy o kredyt indeksowany, ale też treść art.2 tej ustawy. Zgodnie z nią, bank jest osobą prawną utworzoną zgodnie z przepisami ustaw, działającą na podstawie zezwoleń uprawniających do wykonywania czynności bankowych obciążających ryzykiem środki powierzone pod jakimkolwiek tytułem zwrotnym.

Zawarcie umowy kredytu stanowi obciążenie ryzykiem powierzonych bankowi środków pod tytułem zwrotnym. Wyraźne odwołanie się do istnienia tytułu zwrotnego prowadzi do wniosku, że co do zasady zawierane przez bank czynności nie powinny prowadzić do pomniejszenia wartości środków przeznaczonych dla ich dokonania. W przypadku umów kredytu, w szczególności długoterminowego, konieczne jest zatem aby stopień odpłatności umowy kredytu (oprocentowania lub prowizji) był określony na takim poziomie, który będzie zapewniał odzyskanie przez bank wartości wypłacanych środków, przy uwzględnieniu zmieniającej się w czasie wartości pieniądza, jak również kosztów związanych z funkcjonowaniem banku. Na konkurencyjnym rynku poziom taki wyznacza oprocentowanie stosowane powszechnie przez konkurujące ze sobą podmioty. W innym przypadku samo zawieranie umów kredytowych (z pominięciem ryzyka wiążącego się z brakiem możliwości odzyskania zwrotu wypłaconych środków) prowadziłoby do zubożenia po stronie banku. Stąd też należy przyjąć, że odmienne ukształtowanie umowy kredytu sprzeczne będzie z właściwością stosunku prawnego – o ile oczywiście do zawarcia umowy nie doszło na szczególnych zasadach, przewidujących inny sposób zabezpieczenia bankowi zwrotu środków (np. dopłaty uiszczane przez inny podmiot niż kredytobiorca).

Taki rezultat wiązałby się właśnie z zawarciem umowy kredytowej, w której doszłoby do ustalenia i wypłaty kapitału kredytu w walucie polskiej, zaś odpłatność byłaby przewidziana w oparciu o wskaźniki całkowicie nieadekwatne do ekonomicznej wartości waluty będącej podstawą rozliczeń stron. Nie ma przy tym znaczenia, czy w okresie od zawarcia umowy do chwili obecnej doszło w istocie do znaczącej nierównowagi pomiędzy przyjętą stopą procentową a spadkiem wartości waluty polskiej (inflacją). Ocenie podlegają bowiem skutki jakie mogą wynikać z odwołania się do niewłaściwej podstawy ustalania oprocentowania, nie zaś ich rzeczywiste zaistnienie, tym bardziej w sytuacji, w której wykonywanie umowy nie zakończyło się.

Niezależnie od powyższego, umowę kredytu zastrzegającą, że oprocentowanie jest ustalane w oparciu o wskaźniki nieodpowiadające walucie, w jakiej został udzielony kredyt, należałoby uznać za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Sprzeczność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego oznacza, że czynność prawna jest negatywnie oceniana w świetle reguł lub wartości moralnych powszechnie w społeczeństwie akceptowanych. Chodzi m.in. o równość faktyczną stron, słuszność kontraktową czy wolną konkurencję. Przyjęcie, że możliwe jest istnienie umowy kredytu w omawianym kształcie byłoby niesprawiedliwe wobec tych kredytobiorców, którzy w tym samym czasie zawarli umowy o kredyty udzielane i spłacane bezpośrednio w walucie polskiej, a więc umowy o kredyty nieindeksowane do waluty obcej, ponosząc przy tym z reguły wyższe koszty związane z korzystaniem z cudzego kapitału.

Równocześnie należałoby uznać, że doszłoby do nadmiernego naruszenia, tym razem na korzyść konsumenta, równowagi kontraktowej stron. Wysokość świadczenia konsumenta, tj. obciążającego go obowiązku wynagrodzenia za korzystanie z cudzego kapitału, pozostawałaby bowiem nieadekwatna do stawek istniejących na rynku.

Powyższe konsekwencje stwierdzenia abuzywności części postanowień umowy dla możliwości dalszego umowy funkcjonowania w kształcie nieprzewidzianym przez strony, nie stanowią naruszenia zasad określonych w dyrektywie 93/13. Celem dyrektywy, wprost wyrażonym w jej motywach, jest nie tylko ochrona konsumentów, ale też ułatwienie ustanawiania rynku wewnętrznego poprzez stymulowanie konkurencji. Określenie minimalnego poziomu ochrony konsumentów stanowi środek do celu, jakim jest istnienie rynku wewnętrznego opartego na zasadach konkurencyjności.

Nie budzi przy tym wątpliwości, że eliminacja z umowy postanowień niedozwolonych powinna być korzystna dla konsumenta, równocześnie wywierając skutek odstraszający wobec przedsiębiorcy. Jednak równocześnie należy pamiętać, że zadaniem przepisów chroniących konsumenta jest przywrócenie równowagi kontraktowej stron, nie zaś nadmierne i nieusprawiedliwione uprzywilejowanie konkretnego konsumenta wobec przedsiębiorcy, czy też innych konsumentów zawierających podobne umowy. Stosowanie regulacji wynikających z dyrektywy nie może również zachwiać konkurencją na rynku, zmuszając część przedsiębiorców do wykonywania umów na zasadach tak znacząco odbiegających od tych, jakie analogiczne umowy wykonują inni przedsiębiorcy – nawet jeśli jest konsekwencją zastosowania w umowie niedozwolonych postanowień. Równocześnie nie jest podstawowym celem regulacji kodeksu cywilnego o niedozwolonych postanowieniach umownych wymierzanie przedsiębiorcy sankcji. Regulacje te odnoszą się do stosunków pomiędzy konkretnymi, zindywidualizowanymi podmiotami. Na gruncie prawa polskiego ogólny charakter, służący realizacji wynikającego z art.7 dyrektywy obowiązku zapewnienia stosownych i skutecznych środków mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach służyły przede wszystkim przepisy dotyczące abstrakcyjnej kontroli wzorców umownych, a obecnie służą regulacje zawarte w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów.

Zgodnie z art.58§3 kc, jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

Wyeliminowanie z umowy postanowień dotyczących oprocentowania kredytu opartego o stawkę LIBOR nie prowadzi do powstania luki nie pozwalającej wykonać umowy. Brak określenia wysokości zmiennego oprocentowania w umowie może być uzupełniony bądź przez odwołania się do zasad określonych we wzorcu umownym (regulaminie) dla kredytów udzielonych w złotych polskich, bądź też, jeśli pierwszy ze sposobów okaże się niemożliwy, przez odwołanie do treści art.359§2 kc, który określa, że jeżeli wysokość odsetek nie jest w inny sposób określona, należą się odsetki ustawowe.

Jednak mając na względzie poszanowanie woli stron umowy, jak również niemożność przyjęcia takich skutków wprowadzenia do umowy niedozwolonych postanowień, które byłyby niekorzystne dla konsumenta, przyjąć należało, że z okoliczności wynika, że bez dotkniętych częściową nieważnością postanowień dotyczących wysokości oprocentowania, umowa nie zostałaby zawarta. Dlatego też należało stwierdzić, że umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna.

Nie ma zatem żadnych powodów by uznać, że stwierdzenie nieważności całej umowy odbyłoby się ze szkodą dla konsumenta, naruszając jego interes ekonomiczny – w szczególności w sytuacji, w której powodowie wywodzą swoje roszczenie również z nieważności umowy”.

Z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie wydanego w sprawie o sygnaturze akt XXV C 590/16:

„Skutkiem uznania za abuzywne postanowień umownych dotyczących indeksacji jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege, zaś zgodnie z art. 385(1) § 2 k.c., strony są związane umową w pozostałym zakresie. Postanowienia uznane za niedozwolone podlegają zniesieniu w całości, a nie tylko w zakresie, w jakim ich treść jest niedopuszczalna (tak: W. Popiołek, w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I, red. K. Pietrzykowski, Warszawa 2013, teza 15 do art. 385 ( 1); K. Zagrobelny w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. E. Gniewek, Warszawa 2013, teza 11 do 385 1). Postanowienia takie przestają wiązać już w chwili zawarcia umowy. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. W rezultacie konieczne jest przyjęcie, że łączący strony stosunek umowny nie przewiduje mechanizmu indeksacji, stanowiąc jedynie umowę kredytu, w których wysokość kredytu została ostatecznie i jednoznacznie określona w złotych polskich.

Z uwagi na okoliczność, że ze wskazanych wyżej przyczyn zakwestionowaniu podlega cały mechanizm indeksacji w kształcie przyjętym w wiążącej strony umowie, zbędne jest poszukiwanie odpowiedzi na możliwość ustalenia i przyjęcia innego („sprawiedliwego”) kursu dla dokonania rozliczeń między stronami, przy zachowaniu mechanizmu indeksacji. Należy przy tym wskazać, że stosowanie obowiązującego aktualnie art. 358 § 2 k.c. jest niemożliwe, skoro nie obowiązywał on w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie dopiero 24 stycznia 2009 r.), a brak jest przepisów przejściowych, które umożliwiałyby jego zastosowanie. Ponadto przepis ten odnosi się do możliwości ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej, natomiast nie reguluje sytuacji, w której dochodzi do przeliczenia wysokości zobowiązania z waluty polskiej na obcą. Brak jest zatem mogących znaleźć zastosowanie przepisów dyspozytywnych stanowiących podstawę wyznaczenia takiego kursu. Wobec tego należy dokonać oceny możliwości dalszego funkcjonowania umowy po wyeliminowaniu z niej postanowień dotyczących indeksacji.


W ocenie Sądu niezasadna jest koncepcja zakładająca, że umowa kredytu staje się nieważna na skutek braku w jej treści istotnych postanowień umowy kredytu. Jak wcześniej wskazano, klauzule indeksacyjne nie stanowią elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu ani głównych świadczeń stron. Ich wyłączenie z umowy nie prowadzi zatem do nieważności łączącego strony stosunku prawnego. Zauważyć należy, że skutki uznania postanowień umowy za klauzule abuzywne różnią się od skutków nieważności niektórych postanowień umownych (części czynności prawnej). W przypadku nieważności części czynności prawnej możliwe jest zastąpienie nieważnych postanowień odpowiednimi przepisami ustawy lub uznanie za nieważną całej czynności prawnej, jeżeli z okoliczności wynika, że bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana (art. 58 § 1 i § 3 k.c.).


Kodeks cywilny przyjmuje natomiast odmienne rozwiązanie w przypadku niedozwolonych postanowień umownych stanowiąc, że jeżeli postanowienie takie nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 3851§ 2 k.c.). Na gruncie tego przepisu nie ma więc znaczenia, czy bez abuzywnych klauzuli umowa zostałaby zawarta przez strony. Wykluczona jest zarówno tzw. redukcja utrzymująca skuteczność postanowienia abuzywnego, jak i możliwość uzupełniania luk w umowie powstałych po wyeliminowaniu takiego postanowienia. Przywołać tu należy orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na tle regulacji dyrektywy nr 93/13. W wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie sygn. C-618/10 Trybunał wskazał, że „z brzmienia ust. 1 rzeczonego art. 6 [dyrektywy Rady 93/13/EWG] wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. (…) Gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców”.


W kolejnym orzeczeniu z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 Trybunał stwierdził natomiast, że „art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji takiej jak rozpatrywana w postępowaniu głównym, w której umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem nie może dalej obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwego warunku, przepis ten nie sprzeciwia się uregulowaniu krajowemu, które pozwala sądowi krajowemu zaradzić skutkom nieważności tego warunku poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym”. Zastosowanie przepisów dyspozytywnych prawa krajowego, w miejsce postanowień abuzywnych ograniczone zostało zatem do sytuacji, w której bez takiego uzupełnienia umowa nie mogłaby dalej obowiązywać, co – jak podkreślił Trybunał – byłoby niekorzystne dla konsumenta – „skutkiem czego osiągnięcie skutku odstraszającego wynikającego z unieważnienia umowy byłoby zagrożone”.


Jak wyżej wskazano, w przypadku, którego dotyczy niniejsza sprawa, brak jest jednak odpowiednich przepisów dyspozytywnych określających zasady indeksacji walutowej w umowach kredytu bankowego. Jednocześnie umowa może obowiązywać bez mechanizmu indeksacji, gdyż po wyeliminowaniu z niej abuzywnych postanowień dotyczących indeksacji zawiera nadal wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy kredytu. Nie występuje tu żadna, wymagająca uzupełnienia, luka w zakresie przeliczania świadczenia wyrażonego w walucie obcej na walutę polską (odmiennie niż w stanie faktycznym, w którym zapadł wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie sygn. akt II CSK 803/16), ponieważ przedmiotowy kredyt jest kredytem złotowym – kwota kredytu wyrażona została w walucie polskiej. Umowa kredytu bez mechanizmu indeksacji (waloryzacji) nie jest kontraktem z luką, lecz jest jedynie umową bez waloryzacji świadczeń stron. Bez klauzul indeksacyjnych możliwe jest ustalenie wysokości zobowiązań banku i kredytobiorców – w świetle treści pozostałym postanowień umownych. Skoro luka w sensie prawnym w ogóle nie występuje to nie ma potrzeby jej uzupełniania. Nie zachodzi potrzeba poszukiwania innych skutków przedmiotowej czynności prawnej niż te, które wynikają z treści tej czynności, w brzmieniu po wyeliminowaniu z niej wyżej wskazanych bezskutecznych klauzul umownych.


W ocenie Sądu przyjęcie koncepcji, że postanowienia uznane za abuzywne nie są zastępowane żadnymi innymi normami jest prawidłowym rozwiązaniem problemu, znajdującym oparcie w przepisach prawa (art. 3851§2 k.c., art. 6 ust. 1 dyrektywy nr 93/13) i potwierdzenie w poglądach judykatury. W takiej sytuacji umowa kredytu pozostaje umową kredytu bez mechanizmu indeksacji, co powoduje, że faktycznie mamy do czynienia z kredytem złotowym, ze zmiennym oprocentowaniem, na które składa się suma obowiązującej stawki DBCHF (opartej o wskaźnik LIBOR 3m) i stałej marży Banku wynoszącej 4,31%. Wyeliminowanie z umowy mechanizmu indeksacji (waloryzacji) nie powoduje zmiany charakteru zobowiązania, a jedynie prowadzi do zaprzestania waloryzacji. Konsekwencją niezwiązania powodów niedozwolonymi klauzulami umownymi jest to, że umowa kredytowa jest umową wyrażającą zobowiązanie w walucie polskiej bez indeksacji do waluty obcej.”